Żegluga w czasach antycznych

Morze stało się bardzo ważnym elementem ludzkiego życia już w czasach antycznych. Ówczesny świat i kultura rozwijała się najprężniej w rejonie morza Śródziemnego, więc nie jest też dziwne, że aktywność w pewnym momencie została skierowana na morze. Było to w dużej mierze związane z tym, jak wyglądał świat i organizacja społeczno-gospodarcza. Nie było dużych państw, jak to jest obecnie. W takiej na przykład Grecji, która dominowała kulturowo, wiodącą jednostką organizacyjną było tak zwane państwo-miasto. Każde z nich było samodzielne i niezależne i walczyło o wpływy z innymi, podobnymi sobie organizacjami. I zdarzało się, że któreś z takich miast, chcąc zwiększyć swoją siłę, wysyłało w podróż flotę statków, wraz z osadnikami, aby znaleźli miejsce, gdzie mogliby osiąść, zbudować osadę i czerpać korzyści z lokalnych zasobów, przyczyniając się tym samym do wzrostu bogactwa rdzennego miasta. A czasami na statki wsiadali ludzie, którzy z jakiś względów nie mogli znaleźć dla siebie miejsca i ruszali w podróż, aby odkryć nowe miejsca i móc osiedlić się w jakimś spokojnym miejscu, aby tam wieść dalszy żywot. Statki z tamtych czasów w niczym nie przypominały współczesnych okrętów. Były stosunkowo kruche, żagiel był tylko napędem dodatkowym, a główną siłą były wiosła i napędzające je ludzkie mięśnie. Kapitanowie starali się nie oddalać zbytnio od brzegu, bo groziło to, w razie nagłego załamania pogody, katastrofą.