Trudne początki statków i żeglugi po morzach

Od pierwszej chwili rozwoju człowieka, jedną spośród najważniejszych spraw, która była zawsze nadzwyczaj kluczowa, była ta powiązana z ruchem z miejsca na miejsce. Już ludzie z wieków przed urodzinami Chrystusa przykładali do tego kolosalną atencję. Na równych terenach kwestia była względnie typowa. Państwa, jakie umiały, budowały drogi, dzięki jakim mogły się szybko przesuwać z dowolnego położenia w drugie. To, nawiasem mówiąc, stanowiło o głównej sile republiki rzymskiej nad innymi oraz stało się jednym spośród powodów jego do tego stopnia długotrwałego dominowania nad tak rozległą połacią Europy, Azji i Afryki. Jednak idea była trudniejsza, gdy ląd aż do którego chciano dotrzeć był nadzwyczaj w oddali, był nieznany, lub umiejscowiony był za obszarem morskim. Kłopotem było w takim razie nie tylko przemieszczenie się w owo położenie, ale też wzięcie stosownie obszernego ładunku ze sobą. Czy to żołnierzy, czy towaru, lub wreszcie wyekwipowania. A częstokroć łącznie tego naraz. W takowej sytuacji całkowicie konieczne były statki. Korzenie pływania po morzach nie były bezproblemowe, gdyż mądrość przystała na konstruowanie łodzi małych jak również takich, jakie umiały wypływać jeno obok wybrzeża Dopiero z biegiem lat poczęły powstawać statki i okręty co chwila większe i coraz bardziej odporne na ciężkie warunki, jakie wolno było natknąć się na morzu. To sprowokowało, iż było dopuszczalne dopływanie aż do coraz to dalej położonych obszarów. I zabieranie na pokład ze sobą większej dawki wyrobu, lub wyposażania. I umożliwiło to podboje jeszcze dalszych okolic.