Cmentarzysko dla statków

Każdy statek składa się z setek ton stali oraz mnóstwa innego rodzaju wyposażenia. Statki nie są wieczne. Każdy wie, że po kilkudziesięciu latach statek zaczyna przeżerać rdza i nie nadaje się on do dalszej służby a jedynie na złom. Co dzieje się z takim statkiem? Okazuje się, że większość z nich wybiera się w ostatnią podróż na cmentarzysko statków. Największe na świecie znajduje się w Indiach. Tutaj na wybrzeżu o długości kilkudziesięciu kilometrów znajdują się tysiące wraków statków. Są one powoli rozbierane przez pracowników pobliskich firm. Ci mają w rękach palniki albo zwykłe piły i po kolei odrywają ze statków kawałki blach, poszycia itp. Na samym początku ze statków jest demontowane wyposażenie elektroniczne i elektryczne. Wszystko jest sprzedawane pobliskim firmom zajmującym się przetwarzaniem i przetapianiem tego typu materiałów. Niektóre z elementów wyposażenia trafiają do domów osób rozbierających statki. Przede wszystkim jednak poszukiwana jest stal, która wprost ze statków jest ładowana na ciężarówki i dowożona do hut, gdzie jest przetapiana. Wielki statek może być rozbierany nawet przez kilka lat, zanim pozostaną po nim tylko elementy mocno pordzewiałe albo kompletnie nieprzydatne do przetopienia. Zazwyczaj jednak wszystko jest rozebrane przez okolicznych mieszkańców, dla których jest to po prostu sposób na zarobek i to czasami najlepszy zarobek, na jaki można liczyć w okolicy.